| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

DEMON TECHNOLOGICZNY

czwartek, 16 marca 2017
Zaczęło się od tego, że mój stary, stuletni telefon umarł. Pewnego dnia wyłączył się i już nie chciał dawać oznak życia. Miał mały wyświetlacz i analogową klawiaturę. I chcąc nie chcąc musiałem kupić nowy. Z dotykowym ekranem i dużym wyświetlaczem.
niedziela, 15 stycznia 2017

Jestem żywym dowodem na to, że na wieś cywilizacja dolega później, bo pierwszy komputer dostałem dopiero mając 14 lat. Nie był to jakiś super komputer, był używany a wujek informatyk musiał mu dokładać RAMu,

.włożyć pojemniejszy dysk i inną kartę graficzną.

Miałem też monitor, nie płaski, ale pamiętam, że kolory na nim były żywe, obrazy wyrażne i nie jedno LCD mogło by mu skoczyć. Dziś już takich nie robia. Wiecie, postęp.

Połączenia z internetem jeszcze w tedy nie miałem, miałem za to sporą kupkę dyskietek z którymi chodziłem do kafejek internetowych.

Chciałem mieć empetrójki i śmieszne filmiki to i chodziłem, zgrywałem to, złapałem troche wirusów a sciągany film nie raz okazał się zwykłym pornosem.

Oczywiście usuwałem je, bo wkońcu byłem niepełnoletni.;)

Na moim przedpotopowym komputerze chodziły jednak proste gry komputerowe więc miałem troche rozrywki w moim trudnym dzieciństwie.

W sumie miałem dużo rozrywki bo mogłem siedzieć godzinami przy moim cudzie techniki a moje dwie wakacyjne poprawki w tym samym roku, w którym dostałem tę maszynę to jednak nie przypadek. Tylko nie mówcie rodzicom.

O grach zresztą popełnie osobny tekst 

Przygoda z pierwszym komputerem zakończyła się spalonym zasilaczem i czarnym dymem.

Na szczęscie starszy brat poszedł do roboty i kupił coś lepszego.

Jak na tamte czasy było dość dobrze.

Nowy rozdział mojej przygody z techniką rozpoczął się gdy umarł mój stary telefon. 

Denat miał klawiaturę i ekran, który miał całe dwa cale, ale miał odtwarzacz mp3, dzwonić się dało, nie było źle.

Nigdy nie ciągnęło mnie do smartfonów, bo twierdziłem,że mi to nie potrzebne,.ale gdzie mogłem kupić telefon starego typu. Już takich nie robią ani nie sprzedają. No chyba, że dla emerytów.

Więc kupiłem taki, który lubi gdy się go dotyka. Mam tu aparat, mp3, internet i office, w którym teraz pisze.

Po części zastępuje mi komputer, a jak chce sobie pograć mam w domu konsolę.

Wiem, że gry na konsole mają ułatwienia, są łatwiejsze, mają spłyconą fabułę itp.I w sumie nie obchodzi mnie to.

Więc do gier mamy konsolę a do pracy spokojnie możemy używać tabletu, bo wygodny, działa na dotyk,możemy wygodnie rozłożyć się na wyrku (jak ja teraz), pracować na dworcu czy na rynku w centrum miasta, możemy mieć przy sobie całe biuro a dokumenty będa sobie w chmurze, dostęp do internetu daje nam wi-fi.

Jeśli chcemy pograć też możemy na tablecie, jeśli chcemy pograć więcej mamy konsole.

Po co nam dziś komputery? Za kilka lat komputery mogą być przeżytkiem, bo wszystko co do tej porzy mieliśmy tam, możemy mieć w kieszeni.

Duże maszyny do obsługi których potrzebujemy biurka i monitora są wypierane już dziś.

Nawet w szkołach używa się już tabletów. Korporacje też do tego dochodzą, że tabelki w excelu można wypełniać i na urządzeniach dotykowych. 

Potrzebny będzie jeszcze Pasjans na Androida, wiesz, jakby im się nudziło.

Na komputerach zostaną chyba tylko gracze w Counter Strikea i w Tibie, o ile dla nich także czegoś się nie wymyśli.

Urządzenia dotykowe już teraz mają taką moc jak i komputery.

W każdym razie do oglądadania kotów i cycków w internecie wystarczy. Telefony i tablety dziś to już jedno i to samo a komputer zostaje w tyle za innymi.

Nawet za konsolami, przy których można dziś tańczyć i odprawiać inne siupy, a przy komputerze nie.

Więc całkiem prawdopodobne, że nasze wnuki któregoś dnia zapytają nas: dziadku, co to właściwie było ten komputer?