| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
wtorek, 18 kwietnia 2017
Bo są gorsze rzecz niż polowanie koła łowieckiego. Jakie?
niedziela, 16 kwietnia 2017

Wpisy świąteczne na tym blogu charakteryzują się tym, że jest w nich niewiele, bądź też nie ma  nich ani słowa o świętach. I tak też będzie tym razem.Jeśli zaś nie o świętach, to poruszę kwestię z działu kultury ruchu drogowego.

Kultura na drodze... Niektórzy twierdzą, że jej nie ma.

Ale, jeśli będziemy się kiedyś mijać na drodze a ja wcześniej zauważyłem patrol policji to oczywiste, że ci mrugnę, jeśli zauważę, że masz uszkodzony reflektor także ci mrugnę.

Nieważne co na ten temat sądzi pan komendant, a ja mam nadzieję, że ty nie jedziesz tym autem najebany, ani nie porwałeś właśnie nikogo dla okupu i jedziesz go sprzedać na czarnym rynku.

Może nawet ty się kiedyś odwdzięczysz i zamrugasz mi. Albo jak cie wpuszczę to mi podziękujesz.

Nie jestem zawistny, nie zależy mi byś dostał mandat, bo co mi z tego przyjdzie?

Ale jeśli spowodujesz wypadek, albo zabiorą ci lejce nie będę ci ani trochę współczuł, bo uprzejmość na drodze swoją drogą, ale jednak, jeśli jedziesz obok to mam prawo wymagać od ciebie minimum myślenia.

Nawet jeśli jestem tylko pieszym na pasach, albo rowerzystą.A zwłaszcza wtedy gdy jestem pieszym i rowerzystą.

Bo kierowcę chronią pasy bezpieczeństwa i metalowa karoseria. A co chroni mnie, jeśli idę po pasach?

Duch Święty i opaczność Boża? Nieważne, że dostałeś właśnie sms, albo pms, jeśli prowadzisz to skup się na drodze.

Jeśli nawet ci mrygnę a nie będziesz się skupiał, nie.zauważysz tego.

Osobną sprawą jest to, że posiadanie prawa jazdy nie jest obowiązkiem. Jest przywilejem.

Nie każdy jest urodzonym kierowcą, a znam takich, dla których droga jest męką i tylko rzucają kurtyzanami ilekroć wsiadają za kółko. Może powinni przesiąść sie na rower?

Do tego dochodzą jeszcze emeryci, którzy niedowidzą, niedosłyszą i zawsze gdzieś jadą w godzinach największego ruchu. Ale z racji tego, że są już na rencie/emeryturze nigdzie się nie śpieszą.

Może uprawnienia do jazdy powinny działać do określonego wieku? A póżniej to syna, albo wnuczka poproś, istnieje szansa, że znajdzie czas i cie podrzuci.

piątek, 14 kwietnia 2017
Rok w rok w okolicy Wielkanocy się nad tym zastanawiam. Jeden charyzmatyczny człowiek i wielki wpływ na losy świata. A może to tylko legenda?
środa, 12 kwietnia 2017
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Mogłem nie pisać tego tekstu. Odpuścić temat i zapomnieć. Dać spoczywać w pokoju ofiarom, a prokuratura niech pracuje. W TV i radiu i tak bez końca o tym gadają. Przypominało by to wyważanie otwartych drzwi. Mogłem odpuścić, ale napisałem kilka linijek. Przyjmijmy na chwilę, że w Smoleńsku naprawdę doszło do zamachu...
niedziela, 09 kwietnia 2017
A mógł być to mój wpis życia. Godzinę z okładem nad nim siedziałem. Napisałem, dałem tytuł, wstęp, wymyśliłem tagi, na koniec wcisnąłem publikuj i... przeniosło mnie na stronę bloga (blogu?). Wcisnąłem jeszcze wstecz, ale nic to nie dało. Nie wiem czy to wina tego, że mam słaby internet, czy wina Bloxa. On odszedł. Było o tym jak dyskutują politycy i o tym by usunąć połowę tych reporterów z sejmu. Zresztą, teraz to już nie ważne. Jest mi przykro. Cholera, że też musiało pójść nie tak. A taki dobry dzień był. Napisze se nowy lepszy. A jutro będzie o spadających samolotach, spiskach i zmarłym prezydencie. Aha miałem jeszcze wspomnieć, że stat4u leci ze mną w kulki i coś źle liczy. I zapytać jak leży ten szablon, czy pasuje do torebki i butów. Ja bym tu zmienił wygląd komentarzy.
Tagi: fail
19:33, przemodemon
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 kwietnia 2017

Żeby dobrze zacząć weekend i zrobić sobie dobrze, na żołądku oczywiście, po całym tygodniu pracy odwiedziłem okoliczną burgerownie.

Kiedyś poszedłem tam raz, dwa razy na miesiąc i mi wystarczało.Później, w miare wzrostu liczby spotkań po pracy, akurat w tym miejscu i przy takiej wyżerce narodziły się burgery piątkowe.

Burgery piątkowe z biegiem czasu stały się świętą tradycją, staranie obchodzoną.Na początku miał być to jednak piątkowy kebab. Jednak kebab to jednak za duże danie, które pooduje u mnie za duzą ciężkość na organiźmie, która utrudnia mi powrót do domu oraz Sacharę w mordzie, którą może ugasić tylko półlitrowa coca-cola.

Co najmniej półlitrowa.Uprzedzając pytanie, nie, nie mogę wziąć małego kebaba, bo mały z kolei nie wystarcza by się najeść.Ktoś w ogóle bierze te małe?

Do knajp z kebabem mam trochę uraz. Nie dlatego, że się czymś zatrułem i w wyniku zatrucia śnił mi się Boolywood i tańczący hindusi. Poprostu spędziłem w takiej knajpie chwile i już miałem dość muzyki, którą tam grali.

Muzyka była raczej prosto z Egiptu czy innej Tunezji i był to chyba odpowiednik naszego disco polo. Nie polecam.

Za to nasza burgerownia fajna jest. Leży co prawda troche na uboczu i nie jest zbyt widoczna, ale kto ma znać to miejsce zna je doskonale.Małe pomieszczenie z trzema stolikami, gdzie przy jednym stoliku siedzi wciąż ten sam facet z piwem i patrzy w telewizor, gdzie lecą jakieś Trudne sprawy.

Klimatu temu miejscu dodaje kominek, gdzie nawet czasem coś sie pali, a ściana ozdobiona jest w banknoty z wielu krajów oprawione w ramki. Dość nastrojowe miejsce, gdzie bez wstydu można zabrać na pierwszą randkę dziewczynę,.albo pójść ze znajomymi na szybką szame.

W tej małej knajpce, z prostą Krystyną stojącą przy barze, można nieźle zjeść. I nawet tanio. Co prawda ich pizza nie powaliła mnie na kolana, ale burger czy kebab są tam całkiem całkiem.

środa, 05 kwietnia 2017
Których kobieta raczej nie chce usłyszeć od swojego faceta.
poniedziałek, 03 kwietnia 2017
Pamiętam pochmurny dzień po naszej porażce z Hiszpanią w Mistrzostwach Europy. Ile wtedy było analiz, ile opinii. A czasem czuć było po prostu cebulę, bo jak inaczej nazwać mówienie, że gdzie tam nam do Hiszpanii, i wiadomo było, że przegramy. Ja nie wiedziałem.
sobota, 01 kwietnia 2017
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11