| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
sobota, 24 czerwca 2017

- Jesteś najlepszy!

- Haha, Ty też jesteś najlepszy.

-------------------------------------------------

- Jesteś debilem.

- Mam wyjebane na Twoją opinię, kretynie.

 

KURTYNA

czwartek, 22 czerwca 2017

Dziś wpis z gatunku tych sentymentalnych. Cofamy się o jakieś 18 lat, wracamy do rodziału o nazwie dzieciństwo, podrozdział ósmy albo dziewiąty, mniej więcej między pierwszą klasą podstawówki a oranżadką z pierwszej komunii świętej.

I widzimy małego chłopca, który w tajemnicy przed rodzicami bierze z półki coś z ich kolekcji kaset.

Na okładce duża moneta jednogroszowa. Tytuł mówi Za ostatni grosz Budka Suflera. Kaseta z opakowania szybko ląduje w odtwarzaczu, wciska play i siedzi zasłuchany.

Nie do końca rozumie jeszcze o czym ci faceci spiewają, ale wie, że mógłby tak siedzieć cały dzień. 

Później w ruch poszły inne kasety z kolekcji, Chłopcy Z Placu Bronii, Kobranocka, The Doors, Pink Floyd, ACDC, wspomniana już Budka Suflera, Lady Pank (mama często słuchała Zawsze tam gcdzie Ty),nawet Wanda I Banda, która dziś mnie cholernie śmieszy, by się tam znalazła. 

Siedziałem i słuchałem tego godzinami i miało to na mnie niewątpliwy wpływ.

Troche później siedzieliśmy nie raz z bratem przy odbiorniku i nagrywaliśmy z radia na kasety piosenki, które nam się podobały.

Niech młodzi wiedzą, że nie było kiedyś mp3.wp.pl,.chomików a skąd, jako małolat miałem mieć na oryginalne kasety.

W późniejszych latach, w tajemnicy przez rodzicami z kolegami słuchaliśmy jeszcze Nagłego Ataku Spawacza i tym podobnych tworów, pojawiła się zajawka na hip-hop i rock.Jeszcze przed tą. zajawką cała Polska słuchała Ich Troje, ale kto dziś się przyzna co?

U mnie ten hip-hop trwa do.dziś, co prawda teraz do spółki z jazzem, funkiem, kurde czasem nawet pop mi wchodzi, byle.dobrze brzmiało.

A kaset, kaset już nie ma, gineły wraz z kolejnymi przeprowadzkami, kilka padło ofiarą młodszego brata, gdy jako dziecko chciał koniecznie zobaczyć co jest w środku. Kilka wciągnął stary zużyty magnetofon (buk jeden wie ile razy on te taśmy wyciągał i trzeba je było nawijać z powrotem).

Chciałbym je dziś mieć, nawet jeśli były by ze zdartym zapisem nie do odtworzenia.

 

PS Co to znaczy, że blog ma za dużo tagów? Nie mogę se ich dodać ile mi się podoba?

niedziela, 11 czerwca 2017

Gdy znajomy poprosil mnie o polecenie kilku plyt, ktore uwazam za dobre, pierwsze mysla bylo polecenie mu polowy mojego.dysku twardego.

Ale zacząlem przeglądać zawartosć, przeglądać tracklisty i myśle sobie: ten kawalek bym usunąl, hm ten tez, w tym podoba mi się tekst, ale nie podoba mi się sposób, w jaki jest to wyprodukowane, a tu na odwrot, brzmienie dobre wokal do niczego.

Doszedlem do wniosku, że malo jest plyt, których moge sluchać w calości.

Bo są za dlugie monotonne, bo mają slabe momenty, albo kiepskie featuringi. 

To co ty lubisz czlowieku? - Zapytalem sam siebie.

Przelatując w pamięci swoje ulubione plyty doszedlem do wniosku, że są to prawie same EP.

Każdy chyba wie czym jest EP.

Blondynkom napiszę, że to taka krótka plyta, nie przekraczająca najczęściej 30 minut.

EP nie nudzą i są spójne, bez niepotrzebnych akcentów i przedlużeń.

Wyższy poziom ewolucji to EPki koncepcyjne, ze wspólnym motywem dla wszystkich kawalkow. 

No i tu mogę juz bezkarnie wspomnieć o Gorączce W Parku Igiel Jimsona, inspirowaną filmem Urodzeni mordercy, którą uważam za najlepszą, co prawda do.spólki z Raportem Z Walki o Wartość, motywacyjną EP od B.O.K. Niestety ominely mnie reedycje tych plyt a na fizyki z alledrogo mnie nie stać.

Jeśli minimalnie interesuje Cie plski rap to polecam. Ale nie tylko te dwie plytki, bo są jeszcze Zimy i Żywioly Bisza w produkcji Kosy, Najebawszy Smarka, uważane za najlepszą plytke w polsce, Obskurw King Zikwboya.

Panowie muzycy róbcie EP. Ten rodzaj plyt może paradoksalnie wymagać więcej pracy, niż dlugogrające albumy, ale warto.
A może Wy znacie jakieś dobre EP, to nie musi być hip hop a może być nawet instrumentalnie. Bo instrumenty też lubimy.

niedziela, 04 czerwca 2017
Coś z mojego krótkiego życia. Oraz coś co wiem na pewno.
środa, 31 maja 2017

Pierwszy i raczej ostatni jaki napisałem.

 


Zaślubiny to rzecz święta

Panna młoda uśmiechnieta

A pan młody jest wkurwiony

Bo nie szukał wcale żony

Nie chciał zony lecz kochankę

Lecz zapomniał uciec rankiem

Panna była do pieszczot skora

Więc pan został do wieczora

Były figle, wygibasy

Ciche stęki i hałasy

Na sam koniec był zaś plusk I potomek w brzuchu rósł

O rety ola boga dla obojga wielka trwoga

Ni usunąć ni zostawić

A pan chce sie dalej bawić

A na koncie nie miał sumki

Więc go nie stać i na gumki

Nie dodaje mysl otuchy

Ze nie ma także na pieluchy

Ona brzydka dodatkowo

Więc pan musiał ruszyc głową I od slubu sie wykręcić

A wiec musiał ją zniechęcić

Ona jednak go kochała

Chociaz codzień dostawała

Chociaz była juz zdradzana

Bo pan lubiał wracać z rana

Nic sie tutaj nie uchowa

Więc dopadła go teściowa

Baba wielka to i wściekła

Więc pod ołtarz go dowlekła

Ceremonia sie odbyła

Jakaz ona piekna była

A skończyło sie tak

Że pana młodego trafił szlag 

piątek, 26 maja 2017

Normalny wpis bylby dluższy i ciekawszy, ale może lepiej krótko i na tamat.

I wcale nie można powiedzieć,że nie mam weny, bo to nie prawda, piszę codziennie.

Ewentualnie raz na dwa dni ale staramy się nie robić dluższych przerw.

 


Moje inspracje są wszelakie,, patrze na ludzi, przeglądam internet, oglądam Jaroslawa Kaczyńskiego.

A jak to nie dziala, to moge pisać co mi ślina na klawiaturę przyniesie. Moze sie z tego urodzić jakiś tekst.

 


Powstalo z tego kilka tekstów.

Opwiadać o moim procesie twórczym moglbym opowiadać godzinami, bo wiem jak was to fascynuje.

Możecie o tym czytać wręcz godzinami, wiem.

Yeti, wielka stopa i mój talent to wlaśnie te rzeczy, o ktorych nie jeden slyszal ale nikt nie widzial.

Skuszę się jednak w stronę innych tamatow, może mniej instresujących, ale jednak ważnych.

Łyk kawy i moge pisać dalej. Zwykle pije jedną dziennie, a do tylko kilka małych energetyków.

Usłysze teraz głosy, że to nie zdrowe i fuj i jak tak moszna.

 


Normalnie. Zresztą nie można tak na serio traktować wszystkiego co się przeczyta w internecie.

Adam Mickiewicz już to wiedział.

 


Teraz, koniec sucharów.

Elenentem dobrego wpisu powinno być dobre zakończenie, jakaś tak zwana puenta.

Kiedyś nawet polscy kabareciarze mnieli mocne zakończenia, Jeszcze zanim zaczeli żuć własny ogon.

Szukałem, zastanawiałem się, wkurzałem sie jak pewny bloger na budyń, by dobrze zakończyć ten wpis.

To, niestety nie udało mi się.

środa, 24 maja 2017
sobota, 20 maja 2017
czwartek, 18 maja 2017
Producenci muzyczni prawdopodobnie zawiązali spisek, dzięki któremu wciskają nam kit.
poniedziałek, 15 maja 2017
Cały czas musimy patrzeć w chociażby najmniejszy ekran, coś musi nam grać i mrygać. Inaczej bylibyśmy chorzy.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11