| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
czwartek, 09 listopada 2017
Ciężko jest ostatnio o chleb. Nie, to nie bieda, poprostu kupuje chleb otwieram go a on smakuje jakby miał kilka dni. Ciężko jest o dobry chleb. Sprawdzam datę produkcji. Dzisiejsza. Opakowanie nieuszkodzone, więc w czym rzecz? Jednej na kilka piekarni udaje się zrobić dobry miękki chlebuś, który można jeść jeszcze na drugi dzień. Reszta produkuje niejadalne suchary. Nie mam chlebaka, fakt, ale boje się, że taki chleb i tak wyszedłby z chlebaka i powiedział do mnie mama. Duże firmy robiące chleb, też nie są lepsze bo fakt, ich chleb jest miękki ale bez smaku, uczucie jakbyś jadł papier. Pieczywo z supermarketu smakuje tak samo i dodatkowo wydaje się jakieś takie, mokre? jakby było odswierzane od rana już kila razy i sztucznie utrzymywane przy życiu. Kiedyś będę robił własny w domu, a Wy piekarze przestańcie pić w pracy.
wtorek, 07 listopada 2017

Pamiętam jak 10 lat temu, będąc młodym kotem w niedzile wieczorem oglądałem Ranczo.

Tak, oglądałem i przyznaje się. Wtedy serial miał swój klimat, prosty, nieskomplikowany.

I pokazywał wieś taką, jaka jest wieś.

Było zabawnie i nie wymagało to większego wysiłku intelektualnego, więc siadałem, nie raz zmęczony kacem i gapiłem się w ten ekran.

Nie wiem dokładnie od którego sezonu to się zaczęło.

Coś nagle zaczęło się zmieniać i serial zamiast pokazywać mi ludzi, z których mógłbym się pośmiać, zaczeli pokazywać jakąś bajkową wieś, częsciowo oderwaną od rzeczywistosci, gdzie alkoholik przestał pić, prosta kobieta zdała maturę, nauczuciel został pisarzem itp.

I nie twierdzę wcale, że takie rzeczy się nie zdarzają, ale w tej wsi to jakaś kumulacja.

Mieszkańcy wsi obronili ją przed mafią, jakąś starą bronią z drugiej wojny, później padła jeszcze główna wygrana w lotto, a gdy dobra pani Amerykanka chciała wyjechać z wioski, miejscowa ludność przyszła pod jej dom, odśpiewała Rotę a potem jeszcz się pomodlili.

Ta scena to dopiero była kumulacja. Rzuciło mnie to na kolana i długo nie pozwoliło wstać, utzymując mnie w tej, niewątpliwie niewygodnej pozycji.

A ktoś powie teraz nie podoba się to nie oglądaj. A ja na to, że oglądałem, zresztą na wyrywki nie, że co tydzień, częsciowo dla wątku lokalnego polityka wójta, późniejszego senatora i jego pomocnika.

Postać Senatora Kozioła od początku, przez dziesieć sezonów trzyma stale wysoki poziom. Ani na chwile nie stracił jaj, podczas gdy lokalny malarz z sezonu na sezon coraz bardziej kulał a i panowie z ławeczki zaczeli po jakimś czasie gadać truizmy, przemycane zgrabnie przez scenarzystów.

Lokalny lekarz też jakoś trzymał poziom i scenarzysci nie pozbawili go nabiału, ale i tak niźej od Senatora. Drugi powód, dla którego oglądałem to właśnie ta przemiana, która się dokonywała, bym mógł ją teraz zgrabnie opisać.

3/10

niedziela, 05 listopada 2017

Wydaje się, że jeszcze niedawno, może kilka tygodni temu było ciepłe lato, dni były długie, a człowiek mćgł być beztroski, bo miał urlop, albo przynajmniej dni do urlopu odliczał.

Jeszcze niedawno beztrosko opalałem się na dachu jednego z budynków, po pracy można było wyskoczyć na rower nad jezioro, albo szukałem i odwiedzałem opuszczone, zapomniane przez ludzi miejsca.

Bo jak wychodziłeś z manufaktury o pietnastej, to zostawało ci jeszcze sporo dnia.

Teraz klepie ten tekst, jest po szesnastej, a na zewnątrz już szaro.

Pamiętam jak jedno z takich odwiedzin w opuszczonym hotelu oały włos niezakończyło się spotkaniem z panami w niebieskich mundurach, ale to już temat na inny wpis.

Zima to nie jest najlepszy czas na urbex.

Skończył się czas, gdy mogłeś cały wieczór pić piwo pod chmurką, bez obaw o to, że odmrozisz sobie ręce.

Dziewczyny jeszcze niedawno chodziły w letnich sukienkach, odsłaniały ciała, pokazywały nogi, ubierały się na kolorowo. Twarz się sama człowiekowi uśmiechała. Było na co popatrzeć i aż chciało się zagadywać, nawet pogrzeszyć.

Teraz przyszedł listopad, kobietki opatuliły się płaszczami a i przez to świat jakiś mniej kolorowy.

Teraz trzeba będzie poczekać conajmniej do kwietnia, aż się zrobi cieplej.

Kiedyś było mi to obojętne, czy to lato, zima, czy jesień i nie wiedziałem o co chodzi z tymi listopadowymi zmianami nastrojów, nie wiedziałem co to jest ta chandra i przez jakie h się to pisze.

Teraz akurat musiało mi się cholerka pozmieniać.

Kto ma jeszcze takie nastroje? No już przyznawać się.

sobota, 04 listopada 2017

Chciałem coś napisać, miałem pomysł, miałem chęci. Na drodze jednak stanęła mi... Gra komputerowa.

I można mówić, że to stare, grafika słaba, realistyczność i fizyka także. Ale za to jakie to grywalne. Potrafi wciągnąć na długie godziny. 

Mnie pierwszy raz wciągnęło w liceum i mam podejrzenia, że gdyby nie ta gra miałbym lepsze oceny, a może i sama matura poszła by lepiej. A skoro matura poszła by lepiej, może zostałbym kimś i nie musiał dziś zbierać puszek.

Pozytywy są jednak takie, że jak już pozbieram puszki zostaje trochę czasu na granie.

17:28, przemodemon
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 listopada 2017

Nasi przodkowie chodzili na polowania, dzielnie walczyli z nieprzyjaznymi siłami natury i zabijali mamuty, żeby mieć co do garnka włożyć (co prawda garnków dorobili się dopiero później, ale wiadomo o co chodzi.) A i tak dziesiątkowały ich choróbska i rzadko dożywali trzydziestki.

Nie co później walczyli o nasz kraj w mniej lub bardziej udanych powstaniach wyzwoleńczych i mniej lub bardziej sensownych wojnach. I tym, co bardziej łebskim udawało się wyjść z nich cało.

Niektórzy z nich żyją do dziś, gdzieś na skraju egzystencji, dzięki pomocy Chajzera.

Ale nie miało być o tym.

Jesteśmy mądrzejsi od tych z jaskini (oraz nie koniecznie mądrzejsi od Powstańców).

Mamy medycynę, technikę, roboty wynonują za nas 3/4 pracy, latamy w kosmos, zderzamy hadrony, rozbijamy atomy itp itd. Tylko jedno nam nie wychodzi. Co zapytacie, otórz nie wychodzi nam przechodzenie przez ulicę.

Rozwój techniki ograniczył rozwój człowieka, bo ten przestał myśleć.

Bo gdyby nam wychodziło głupie przechodzenie przez drogę, nie było by kampanii społecznej w telewizji z udziałem pieszych i kierowców.

A ona jest.

Wchodzimy na pasy (o ile pasy są), wpatrzeni w ekrany naszych komórek, bez rozglądania się, a jak nas coś jebnie to potem mamy pretensje do całego świata, a największe do tego goscia w Passacie TDI, który, co prawda chciał nas ominąć i zrobił by to, gdybyśmy my nie wtargneli pod koła.

Na przejazdach kolejowych też sobie nie radzimy, już nie z winy komórek, ale wciaż z winy naszej wiary w technikę. Bo skoro mam takie szybkie auto, to przecież zdąże przed pociągiem.

Szlaban się zamyka? A co tam szlaban, przycisnę mocniej gaz. A jako pieszy, mogę śmiało przejść pod.

Bo mi się śpieszy proszę pana.

Tylko władze Honolulu postanowiły walczyć z postępem technicznym i tam, za spacer z oczami wlepionymi w smartfon można dostać mamdat.

Co za ograniczanie swobód obywatelskich prawda? Wkońcu to mój telefon i mogę się w niego gapić kiedy chce.

20:38, przemodemon
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 października 2017

Młodzi lekarze przerwali protest. Dobrze.

Właśnie wcale nie dobrze, bo teraz będą składać wypowiedzenia. To raz. Druga rzecz, że mieli głębokie społeczne poparcie, w tym moje.

Bo kto chciałby pracować kilkanascie godzin dziennie za pół darmo, na sprzęcie, który ma tyle samo lat co oni?

Ja też nie chce być badanym za pomocą starego sprzętu, który trzeba uderzyć z pięsci by działał, jak, nie przymierzając, stary telewizor Rubin, przez lekarza, który chodzi jak zombie, bo to jego trzeci dyżur.

Można uczyć się, rozwijać i kształcić dla idei, równoczesnie niedojadając i niedosypiając i to piękne.

Ale jakoś nikt nie chce tego robić.

Bo można także spakować walizki i wyjechać gdzieś, gdzie przyjmą nas z otwartymi ramionami.

Można nawet wogóle olać studia (pisze ogólnie, nie tylko o lekarzach) i iść do fizycznej, dobrze płatnej pracy.

Bo pracownik fizyczny jest teraz bardziej doceniany przez nasz piękny kraj, niż uczący się, młody lekarz.

Słuszną linie ma nasza partia, że zadbała o młodych rodziców, górników, młodych patriotów, politykę historyczną, wiek emerytalny, wyjaśnienie katastrofy w Smoleńsku, intensywnie zajęła się kopaniem Donalda Tuska, nawet kornikowi drukarzowi stawili czoła, ale nasze zdrowie zostało gdzieś na uboczu.

Kasa Morawieckiego, pochodząca z uszczelnienia systemu podatkowego, którymi lubi się tak chwalić, mogłyby trafić do służby zdrowia. Ale czy trafi?

19:08, przemodemon
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 października 2017
Miłościwie rządząca Pani premier proponuje przeniesienie niechcianego pomnika do naszego kraju. Jakbyśmy malo mieli swoich pomników. Jak dla mnie pomysł chybiony, a reacja deczko na pokaz . Odrywać od ziemi poświęcony pomnik i transportować go tyle kilometrów do Polski. I co dalej, Szydło sobie go w ogrodzie postawi? Francuzi też przesadzaja, twierdząc, że przeszkadza im krzyż. Mi tam żadne krzyże nie przeszkadzają, chociaż z kościołem mam tyle wspolnego co z hodowlą jedwabników.
19:48, przemodemon
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 sierpnia 2017
piątek, 11 sierpnia 2017

Jedziemy przez miasto. Jest druga popołudniu, więc troche ruch.

Ktoś hamuje, ktoś się wciska, żeby nie powiedzieć gorzej, na trzeciego.

Z drugiej stroniy seniorzy jadą 40 na godzinę i robi się zator.Ja na siedzeniu pasażera. I dobrze mi tu.

Nigdy jakoś nie paliłem się, żeby zrobić prawko. Może kiedyś mówiłem zawsze, gdy znajomi o to pytali.

Po za tym trzeba by mieć nerwy ze stali, żeby jeździć przez Polskie zakorkowane i rozkopane miasta.

Nawet jak jesteś dobrym kierowcą to i tak możesz zostać zwyzywany od chujów, przez innych uczestników ruchu.

To serio nie na moje nerwy.Inna sprawa,.że nie chce być brany na kierowcę, gdy inni jadą sobie pić.

Inni przy piwach a ja siedzę sobie i popijam sobie.soczek? No nie wiem.  Do tego dochodzą pijani kierowcy, piraci drogowi, podwyżki AC i OC, psujące się auto i to, że nie mam garażu.

środa, 09 sierpnia 2017

Ten to stary rozwodnik - Powiedział cicho kolega A, pokazując na swojego znajomego - Rozstali się a on teraz się włóczy po miescie.

A jest zagorzałym przeciwnikiem rozwodów, czyli całkiem odwrotnie niż ja.

Może wpływ na to miało to, że moi rodzice też się rozeszli, może to, że mam liberalne podejscie do.świata. Rodzice żyją sobie swobodnie i ani jedno, ani drugie nawet nie pomyślało, żeby do siebie wrócić.

Wychodzę z założenia, że jeśli ludziom nie jest ze sobą dobrze, można to kulturalnie załatwić, rozejść się w zgodzie nie czekając nie wiadomo na co.

Różne terapie małżeńskie będą psu na budę, kiedy on chce młodszej a ona siedzi w domu i zmywa gary.

Pewna grupa facetów facetów nie umie się pozbierać, ale to już ich sprawa.

Ich byłe żony pewnie żyją sobie zadowolone same, albo z kimś innym. I na tym rozwodzie tylko zyskują.

A ich.dzieci. Ich.dzieci też musiały sobie z tą.sytuacją poradzić.

Wiele małżeństw jest ze sobą ze względu na dzieci, nawet jeśli romansują.

Ale.co będzie ich łączyć, gdy dzieci dorosną. Być może już nic lub tylko sentyment.

Biologia tak jakoś głupio sworzyła człowieka, że w swoim życiu może sie zakochiwać wiele razy, i to kilka razy w tej samej.osobie. Może się zakochiwać i w różnych osobach, a to, że jest po ślubie w niczym nie przeszkadza. Wiele rzeczy na tym świecie poprostu mija. Coś się kończy,.a coś sie zaczyna.

A może kończy się bo o to nie dbamy? Zajęci sobą i codziennymi sprawami, przestajemy zwracać uwagę na drobne gesty, które jednak wiele.znaczą. To, że coś się zepsuło to wina człowieka, który tego używał, no może czasem winna jest teściowa.

Nie jestem zwolennikiem naprawiania, dlatego nie rozumiem zachwytu nad tym memem z parą staruszków. No wiecie którego. Za to jestem zwolennikiem dbania o to co się ma.

A, że czasem coś idzie nie po naszej myśli, takie jest życie. Nawet jak sie starasz, coś awsze może pójść nie tak, ale może jedank nie ma się co rozwodzić?

18:56, przemodemon
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11