Wpis

niedziela, 04 czerwca 2017

NAJLEPSZE CO MOŻESZ DAĆ

Coś z mojego krótkiego życia. Oraz coś co wiem na pewno.

Najlepsze co możesz dać człowiekowi to czas.

W dzisiejszych czasach wielu młodych ludzi boi się o przyszłość, stresuje ich dorosłość, wymagania które przed nimi stawia, konieczność pracy i utrzymania się na powieszchni.

Kolejki do psychologów rosną, ilość zestresowanej, często bezczynnej młodzieży także.

Mnie też to czasem dopada.Nasi rodzice, gdy byli w naszym wieku mieli już nas, rodzinę, byli na swoim, mieli pracę i nie mieli pojęcia czym jest wyscig szczurów. Nasze realia są jednak inne. 

Gdy skończyłem szkołę i byłem już po maturze, bliscy chcieli mnie posłać do pracy.

Szukaj, mówili, zarób na siebie. A ja z wrodzonej przekory, nie zrobiłem tego.

Nigdzie wkońcu nie jest napisane, że zaraz po szkole musze iść w kierat.

Co prawda pracowałem czasem gdzieś dorywczo by mieć troche grosza, ale na etat nie poszedłem.

Poszedłem za to na studia dzienne, gdzie poznałem kilkoro fajnych ludzi.

To był dobry czas i zawsze będę go miło wspominał. Przez pójscie na studia zyskałem też dodatkowy czas na rozwój i dojście do tego, co mnie fascynuje.

Nie chce oczywiście namawiać do buntu przeciwko rodzicom, milionów młodzieży, która mnie teraz czyta, ale może warto się troche postawić lub wypracować z rodziną jakiś kompromis.

Przyszłość należy do nas a nie np do wujka, który po flaszce tłumaczy Ci, jak podrywać panienki.

W kraju jest dużo robotników fizycznych (chyba, że wyjechali już do anglii) i jeśli nie marzy Ci się praca fizyczna przez całe życie, nie musisz być jednym z nich.

Myślę, że dla każdego znajdzie się miejsce i kraj na tym nie straci. Zanim pójdziesz do pracy, codziennie na etat warto gdzieś pojechać, zobaczyć troche świata, pobyć troche bez nadzoru dorosłych, może nawet zrobić troche głupstw, które a kilka lat będziesz wspominał z uśmiechem i sentymentem.

Chodzi o to, by dać sobie trochę luzu i marginesu, na robienie czego sie chcę.

W dorosłym życiu o ten margines i luz z biegiem lat coraz to trudniej.

Jeśli już poszedłeś do pracy i Cię zwolnili to też nie bierz sobie tego do głowy, nie Ciebie pierwszego wywalili z roboty. Jeśli nadal możesz liczyć na wsparcie rodziców to strata pracy to nie żaden dramat.

No chyba, że masz już czterdziestkę i dwójkę dzieci, wtedy masz prawo się martwić.

Dr. rehab. od spraw mało ważnych Jakub Ktoś

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
przemodemon
Czas publikacji:
niedziela, 04 czerwca 2017 18:54

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Opcje Bloxa