stat4u Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI-RECENZJA

Przeczytałem Potęge Podświadomości. Dwa razy. Z książki wynika, że jeśli będę stosował afirmacje i wyobrażał sobie to, co chce osiągnąć, marzenia się spełnią i będę żył szczęśliwie.

Zaraz. Czy to nie jest napisane w pierwszym lepszym blogu, ktćry wyskoczy mi z google.

Pewnie tak. Może Joseph Murphy był pierwszym, albo jednym z pierwszych, którzy to powiedzieli. I jego książki rozeszły sie w milionach egzemplarzy.

Nie głupi facet był z Juzka, miał świetny sposób by zarobić pieniądze.

Był takim pra-coachem, ojcem wszystkich współczesnych coachów.

Można by się od niech uczyć marketingu. I chyba tylko marketingu.

Bo to co zawarł w książce to

a) potwierdzenie dobrze już znanych tez i prawideł

b) troche gadki szmatki

c) anegdoty o tych, ktćrzy wymyślali lepsze teorie od niego (mam na myśli np anegdotę o śpiewaku operowym i dużym i małym ja)

d) wodę na młyn, czyli to samo w prawie każdym rozdziale, opisane innymi słowami.

Przyjrzyjmy się przez chwile stosowaniu afirmacji, czy też powtarzaniu zdań, by wdrukować je sobie w podświadomość.

To przecież nic innego jak modlitwa. Tylko, że modlitwa własnymi słowami i nie jest określone czy modlimy się do jakiegoś konkretnego Boga.

To poprostu odwoływanie się do jakiejś siły wyższej, w książce nazywanej podświadomością.

Księża, duchowni od wieków nawołują ludzi do modlitwy, tylko uczą ludzi określonych regułek.

Jeśli mały chłopiec modli się o powodzenie przed sprawdzianem z matmy to robi dokładnie to samo, co zaleca nam robić autor książki.

Sam jestem agnostykiem i jestem jakoś krytycznie nastawiony do zwracania się do wyższej instancji.

Może nie dla mne Potęga Podświadomości i tajemna wiedza w niej zawarta.

Książkę może dam na prezent nielubianej ciotce, narazie z braku innego zastosowania służy mi jako podkładka pod mysz.

 

3/10 bo szybko i lekko się czytało

niedziela, 08 stycznia 2017, przemodemon
Komentarze
2017/01/09 10:41:10
Mogę się tylko zgodzić. Niestety coraz trudniej mi kupować książki, bo właśnie większość, może tylko ja tak trafiam, to bełkotliwy zapis jakiegoś, powiedzmy zdarzenia
w otoczce zmiennego bełkotu. Myślałem, że tylko ja daję książkowe podarunki
osobom których nie cierpię.
Pozdrawiam.
-
2017/01/09 21:22:37
Z tymi prezentami trzeba uważać, bo taka książka może wrócić. Jak karma.
-
2017/01/10 10:49:22
Słuszna uwaga, ale na razie się nie zdarzyło.